ODCHODZI W ZAPOMNIENIE ...
ZGIERSKIE WŁÓKIENNICTWO 
 

 

START

 

HISTORIA WŁÓKIENNICTWA

 

KALENDARIUM

 

LEGENDA O ZGIERZU

 

ZABYTKI ZGIERZA

BIBLIOGRAFIA

??DLACZEGO??



 

OCALIĆ  OD  ZAPOMNIENIA


PO  CO  ZROBIŁEM  TĘ  STRONĘ ?

    Dlaczego  stworzyłem  ta  stronę? - ano  dlatego, bo  dziwną  rzeczą  jest  to, że wśród  moich  kolegów, grono 15-latków,  mało  kto  wie że  w  Zgierzu  był  przemysł  włókienniczy,  a  jakie były  zakłady i  gdzie,  to  już  nikt  na  to  pytanie  nie  potrafi  nic  powiedzieć. Faktem  jest  to,  że  kiedy  my  się  urodziliśmy,  nasz  przemysł  włókienniczy  był 
w postępującej  fazie  upadku. 
Dlaczego,  tak  mało  na  ten  temat  wiemy,  choć  większość  naszych   dziadków,  rodziców, wujków  i  ciotek  była  związana  z  tym  przemysłem? 
Jeszcze  w  roku  1990  bezpośrednio  w  zgierskim  przemyśle  włókienniczym,  takich  zakładach  jak: ZPW  "FRESCO",  ZPW "ZELTOR", ZPB "WALTER"  i  tekstylnym  ZPO "ZETA",   pracowało  około  4 500  ludzi,  i  drugie  tyle  w  zakładach  pracujących  na rzecz  włókiennictwa,  takich  jak  ZPB  "BORUTA"  czy  ZUiETPL  "ZUT".  Prawie  10 000  ludzi  było  związanych   z  włókiennictwem,  to  prawie  co  czwarty  zgierzanin,  a  jeśli  przeliczyć  to  na  ludzi  zawodowo  czynnych  to  ten  wskaźnik  przekracza  50%  populacji  ludzi  dorosłych.

Jeśli  obejrzymy  się  wstecz,  to  świetność  Zgierza zawsze  związana  była  z  przemysłem  włókienniczym.   Cofniemy  się  tylko  o  100  lat  w  historii  włókiennictwa  zgierskiego  do  roku  1919 -  początku  naszej  państwowości,  to  w  Zgierzu  było  35  zakładów  włókienniczych,  a  już  cztery  lata  później  w  roku  1923  było  ich  75 i  zatrudniły  około  4 600  robotników. Tych  zakładów  i  warsztatów  ciągle  przybywało, tak że  w roku  1928  było  ich  117,  a  w  roku  1935  -   340  i  zatrudniały  około  5 tys.  ludzi.  W  okresie  II  Wojny  Światowej  Niemcy  dokonali  komasacji  zakładów  włókienniczych,  tak że  w  1945  roku  było  ich  tylko  10  w tym  jeden  konfekcyjny.

Na  dzień  dzisiejszy, można  powiedzieć,   przemysłu  włókienniczego  nie  ma.  Istnieje  co  prawda  zakład  przerobu  bawełny  i  konfekcji  "MAG - RYS" (  zakład na  bazie  ZPB "WALTER"  przy  ulicy  1-go Maja)  zatrudniający  bezpośrednio  w  produkcji  ok. 100  osób.

Mam  nadzieję,  że  moja  strona chociaż  nie  mówi  o  wszystkich  aspektach włókiennictwa,  ale   trochę  przybliży  dzieje  włókiennictwa  zgierskiego  i  tak  wielka ,  wspaniała  historia  nie  pójdzie  w  zapomnienie.

Tak  jak  ludzie  morza  czy  ludzie  gór  maja  swoją charakterystyczną  historię,  tak  my  zgierzanie  też  posiadamy  swoją  historię  charakterystyczną,  dlatego  musimy  o  nią  dbać,  kultywować  i  ocalić  od  zapomnienia!!!

Krzysztof Stępień

 

 

 
 

Copyright    Krzyś S.   2008